Według oficjalnej analizy rządowej, ponad 3 mln gospodarstw domowych straci średnio 1 720 funtów rocznie w wyniku radykalnych cięć świadczeń socjalnych, a dodatkowe 250 tys. osób popadnie w ubóstwo względne do 2029-30 r. Oficjalna ocena wpływu rządowych cięć świadczeń – w tym ostrzejszego niż oczekiwano cięcia wypłat zasiłków uniwersalnych – pokazuje, że osoby kwalifikujące się do zasiłków dla niepełnosprawnych zostaną najbardziej dotknięte. W rezultacie liczba osób żyjących w ubóstwie względnym wzrośnie do prawie 14,5 mln, w tym będzie to 50 tys. dzieci.
Analiza wywołała oburzenie wśród działaczy na rzecz osób niepełnosprawnych i prawdopodobnie zwiększy niepokój wśród parlamentarzystów Partii Pracy, z których wielu rozważa głosowanie przeciwko tym środkom w dalszej części roku. Organizacje charytatywne ostrzegają, że takie podejście wpędzi więcej osób niepełnosprawnych w ubóstwo i pogorszy ich stan zdrowia.
– Ludzie zastanawiają się, w jaki sposób będą nadal pokrywać podstawowe koszty utrzymania i dodatkowe koszty związane z niepełnosprawnością – takie jak wizyty opiekunów, którzy pomagają w takich czynnościach jak pranie, gotowanie i korzystanie z toalety. Rząd ma moralny obowiązek wycofania się z tych cięć, zanim zostaną wyrządzone prawdziwe szkody – podkreśla cytowany przez media na WYspach Brytyjskich Charles Gillies z Multiple Sclerosis Society.
Liz Kendall, minister ds. pracy i emerytur, przedstawiła większość zmian w systemie świadczeń w zeszłym tygodniu. Ich celem ma być zapewnienie większej liczbie osób pracy i zaoszczędzenie miliardów funtów dla Skarbu Państwa. Zmiany te obejmowały program o wartości 1 mld funtów, który ma pomóc ludziom wrócić do pracy, a także zmiany w zasiłkach dla osób z niepełnosprawnościami, mające na celu zachęcenie ich do zarejestrowania się jako potencjalnie zdolnych do pracy w przyszłości.
Trudne czasy czekają Brytyjczyków
Jednak najważniejszymi środkami były zmiany kryteriów płatności zasiłku PIP, mające na celu ograniczenie liczby osób, które mogą się o niego ubiegać. Zgodnie ze zmianami, osoby, które nie są w stanie umyć połowy swojego ciała lub nie są w stanie samodzielnie ugotować sobie posiłku, nie będą mogły już ubiegać się o PIP chyba że mają inne ograniczające je schorzenie.
Ministrowie wprowadzili szereg dalszych cięć w ostatnich dniach po tym, jak Biuro Odpowiedzialności Budżetowej uznało, że pakiet ogłoszony przez Kendall nie przyniesie obiecanych przez nią oszczędności.
Ponadto zasiłki dla osób z niepełnosprawnością, które miały zostać zmniejszone o połowę, zostaną również zamrożone w gotówce do 2029-30 r., a podstawowa stawka zasiłku uniwersalnego również zostanie obniżona w 2029 r.
Ocena skutków tych zmian przedstawia dokładny wpływ na miliony gospodarstw domowych. Okazało się, że 3,2 mln gospodarstw domowych, które stracą w wyniku tych środków, odnotuje spadek dochodów o średnio 1 720 funtów rocznie w ujęciu realnym. Nieco ponad 370 tys. osób, które obecnie pobierają zasiłek PIP, straci go, podczas gdy kolejne 430 tys., które byłyby uprawnione do zasiłku w przyszłości, teraz go nie otrzyma. Średnio osoby te stracą 4,5 tys. funtów rocznie.
Kolejne 150 tys. osób straci dostęp do zasiłku opiekuńczego – co odpowiada jednemu na dziesięciu nieopłacanych opiekunów. W międzyczasie 2,25 mln osób, które ubiegają się o zasiłek uniwersalny, odczuje skutki decyzji o zamrożeniu płatności, przy czym każda z nich straci średnio 500 funtów rocznie. Kolejnych 730 tys. przyszłych beneficjentów straci średnio 3 tys. funtów rocznie.
OBR stwierdziło, że pakiet cięć o wartości 4,8 mld funtów był „największym pakietem oszczędności socjalnych od budżetu z lipca 2015 r.”. Cięcia odczują najbardziej osoby o niższych i średnich dochodach.


















Zostaw komentarz