Domy aukcyjne jako pierwsze zorientowały się, że to nie kolekcjonerzy, ale inwestorzy szukają i kupują na pniu niemal każdy odnaleziony ostatnio szkielet dinozaura. Czy rzeczywiście jest to dobra lokata kapitału? To oczywiście pokaże przyszłość. Jednak ostatnie transakcje i aukcje przekonują, że mówimy o rynku wartym miliardy dolarów.
Przeprowadzona w tym tygodniu aukcja domu aukcyjnego Sotheby’s – dotychczas znanego z wystawiania dzieł sztuki – była imponująca, nie tylko jeśli chodzi o ilość chętnych do kupienia prawie kompletnego szkieletu stegozaura, któremu odkrywcy nadali nawet własne imię – Apex. To przede wszystkim cena – 44,6 mln dolarów – które szkielet osiągnął w licytacji zwróciła uwagę na kolejny rosnący trend inwestycyjny w świecie. Dzisiaj łatwiej jest kupić na aukcji (i sprzedać) szkielet prehistorycznego gada, niż dobry obraz, kryptowaluty, czy butelkę dobrego trunku, który powstał w czasach Napoleona lub nawet wcześniej.
Krótki przegląd aukcji – nazwijmy je – jurajskich pokazuje, że prawie kompletny szkielet nie jest prehistoryczną rzadkością w domach aukcyjnych. Dzisiaj można kupić także skamieniałe jaja, gigantyczne zęby, a nawet… pasma mamucich włosów. I nie szukają ich wcale kolekcjonerzy, o których wiadomo, że są dziwakami gotowymi do wydania majątku na egzotyczne z punktu widzenia normalnego człowieka artefakty. Kwoty, za jakie są one sprzedawane i osoby, które biorą w aukcjach udział, przekonują, że mówimy o trendzie inwestycyjnym. Trendzie, który dopiero się rozpoczyna.
Wystawiony w mijającym tygodniu przez Sotheby’s szkielet stegozaura był prawie kompletny (trudno jest znaleźć pełen zestaw kości gada sprzed 65 milionów lat,a ten konkretny osobnik dokonał żywota 150 milinów lat temu), więc pobił aukcyjny rekord ostatnich lat. Wiadomo, że kupił go anonimowy Amerykanin – wygrywający aukcje zawsze są anonimizowani, chyba że życzą sobie inaczej – który chce na szkielecie zarobić. W jaki sposób? Wypożyczy ogon gada do jednej z instytucji naukowych w USA. Szkielet stegozaura został odkryty dwa lata temu przez komercyjnego paleontologa Jasona Coopera na jego prywatnej posiadłości niedaleko miasta Dinosaur w Kolorado. Apex należał do wyrośniętych przedstawicieli swojego gatunku – miał 3,3 m wysokości i ponad osiem metrów długości licząc od czubka nosa do ogona. Wcześniejszy rekord należał do sprzedanego za 31,8 mln dolarów tyranozaura rexa o imieniu Stan, który zginął na terenie dzisiejszej Ameryki 67 milionów lat temu.
Pytanie, dlaczego inwestorzy – wśród nich domy inwestycyjne – zainteresowały się lokowaniem środków w tak nieoczekiwanych inwestycjach? Być może to kwestia rosnącego popytu na takie znaleziska i gwarancja, że wypełnią one swoje tezauryzacyjne właściwości (czyli przeniosą wartość kapitału w czasie) – wszak są stare i jeżeli nie zniszczy ich człowiek, to oprą się każdym warunkom. Poza tym – wystawiony na wystawie prehistoryczny szkielet zawsze wzbudzi zainteresowanie i przyciągnie widzów, na przykład do muzeum. Nawiasem mówiąc T-rexa kupiło właśnie Muzeum Historii Naturalnej w Abu Dhabi.
W organizowanie aukcji szczątków kopalnych zaangażowały się – oprócz Sotheby’s – również inne domy aucyjne, w tym Christie’s, Drouot i Heritage Auctions. Każdemu z nich udało się na każdej z aukcji zarobić ponad milion dolarów. Krótko mówiąc – mówimy już o rynku. Rynku na tyle poważnym, że w biznesowych dzielnicach Londynu, Nowego Jorku, czy Sydney można dziś kupić poradnik, na co zwracać uwagę wybierając na obiekt inwestycji dinozaura.


















Zostaw komentarz