Japoński konglomerat Mitsubishi Corp. planuje zamknąć swój chiński biznes handlu metalami po tym, jak podejrzenie oszustwa jednego z jego handlowców na rynku miedzi doprowadziło do straty w wysokości ponad 90 mln dolarów.
Firma zaprzestanie kupowania i sprzedawania rafinowanych metali i surowców mineralnych na chińskim rynku spot i nie będzie już świadczyć powiązanych usług lokalnym firmom. Zmiana ta nie wpłynie na import i eksport Mitsubishi w imieniu chińskich klientów zarządzanych spoza Państwa Środka.
Mitsubishi ogłosiło stratę w wysokości 13,8 mld jenów „w chińskim biznesie handlowym” w swoich kwartalnych zyskach w listopadzie. W grudniu, po raporcie Bloomberga, potwierdziło, że strata — 92 mln dolarów według obowiązującego kursu wymiany — była spowodowana przez tradera z Szanghaju, którego już zwolniono.
Żadnych nowych transakcji
Przedstawiciel Mitsubishi potwierdził we wtorek (14.01), że firma nie będzie przeprowadzać żadnych nowych transakcji krajowych w Chinach. Będzie jednak nadal eksportować do i z Chin za pośrednictwem innych jednostek handlowych. Zmiana, która według szacunków Mitsubishi może wiązać się z kosztami „kilkuset milionów jenów”, była wynikiem „zmian w otoczeniu rynkowym” i oszustwa związanego z miedzią. Wiadomości o domniemanym przestępstwie, najnowszym z serii przypadków oszustw, które dotknęły główne domy handlowe, wstrząsnęły Mitsubishi i jego kadrę kierowniczą, a także sprawiły, że jeden z najbardziej konserwatywnych traderów w Japonii jeszcze bardziej niechętnie postawił na handel z Chinami.
Mitsubishi Corporation RtM China, jednostka handlowa firmy z siedzibą w Szanghaju, rozpoczęła w zeszłym tygodniu informowanie klientów o decyzja o zamknięciu i rozpoczęcie wycofywania istniejących umów. Oddział w Chinach zostanie zamknięty po uregulowaniu spraw, przekazując wszelkie kontrakty handlowe z zagranicą innym biurom.
Mitsubishi, jeden z pierwszych zagranicznych handlowców, który otworzył biuro w Chinach, handluje towarami w tym kraju od około trzech dekad. Japońska firma była głównym dostawcą importowanych koncentratów miedzi do hut i wysyłała inne metale, takie jak aluminium, do największego na świecie konsumenta metali. Na chińskim rynku towarowym kupowała metale od hut i handlowców, aby zaopatrywać lokalnych wytwórców — biznes prowadzony głównie przez nieuczciwego handlowca Gong Huayonga.
Odroczone kontrakty
Gong, obywatel Chin, który pracował jako kierownik ds. handlu w Mitsubishi Corporation RtM China, zawierał nieautoryzowane umowy z lokalnymi firmami, w tym z niektórymi, które były z nim powiązane, powiedzieli ludzie zaznajomieni ze sprawą w zeszłym roku. Zezwolił niektórym lokalnym firmom na odroczenie płatności za koncentrat miedzi i miedź rafinowaną — nawet kontrahentom, którzy nie zostali zatwierdzeni przez Mitsubishi.
Strata jest dla Mitsubishi kompromitacją w zakresie zgodności i zarządzania ryzykiem, ale jeszcze na tym etapie jest możliwym do opanowania kryzysem. Jedna z największych japońskich firm handlowych spodziewa się wykazać zysk w wysokości 950 mld jenów za ubiegły rok.
To nie pierwszy raz, kiedy Mitsubishi podejmuje radykalną decyzję w odpowiedzi na kryzys. W 2019 r. zamknęła swoją jednostkę naftową w Singapurze po tym, jak nieuczciwy chiński handlowiec stracił ponad 300 mln dolarów.
Więcej o aferze chińskiego biura Mitsubishi:
Mitsubishi traci 90 mln dolarów w związku z domniemanym oszustwem chińskiego partnera


















Zostaw komentarz