Niemcy potrzebują zarówno reform strukturalnych, jak i większych inwestycji w infrastrukturę publiczną, aby przezwyciężyć recesję, deklaruje szef europejskiego działu Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wywiadzie dla „Sueddeutsche Zeitung”. „Bez funkcjonującej infrastruktury nie może być produktywnej gospodarki” — mówi Alred Kammer w wywiadzie opublikowanym we wtorek (29.10).
Aby zebrać więcej pieniędzy, sensowne byłoby również zrewidowanie obecnych zasad kredytowych — uważa Kammer. – My w IMF już to obliczyliśmy jakiś czas temu: hamulec zadłużenia można poluzować, a wskaźnik zadłużenia rządu nadal będzie spadał.
Minister finansów Christian Lindner nalegał na utrzymanie hamulca zadłużenia Niemiec, który ogranicza deficyt budżetowy do 0,35 proc. produktu krajowego brutto, pomimo prognozowanego drugiego roku recesji i powolnych perspektyw wzrostu. Z kolei minister gospodarki Robert Habeck zaproponował niedawno fundusz o wartości wielu miliardów euro w celu stymulacji inwestycji i zaradzenia wzrostowi.
Zapytany, który z nich – Lindner czy Habeck – miał rację w fundamentalnym sporze wewnątrz niemieckiego rządu, Kammer odpowiada, że „wiele można by zyskać, gdyby politycy jasno komunikowali swoją strategię w średnim i długim okresie”. Dotyczy to w szczególności przyjaznej dla klimatu restrukturyzacji kraju.
– Firmy będą inwestować tylko wtedy, gdy będą wiedziały, co się wydarzy w ciągu najbliższych dziesięciu do piętnastu lat – dodaje Kammer.


















Zostaw komentarz