Po wielogodzinnym proteście przywrócono loty we Frankfurcie

Protest na lotnisku

Po kilku godzinach i odwołaniu ponad 140 lotów przywrócono pełną funkcjonalność lotniska we Frankfurcie, największego lotniska w Niemczech. Przerwa w pracy spowodowana była demonstracją na płycie lotniska zorganizowaną i przeprowadzoną przez aktywistów klimatycznych z grupy Ostatnie Pokolenie. Policja zatrzymała wszystkich działaczy, a władze lotniska i linie lotnicze liczą straty.

Do awantury na płycie lotniska, na którą wdarło się kilkunastu aktywistów Ostatniego Pokolenia doszło w czwartek wczesnym rankiem. Lotnisko odwołało ponad 140 lotów i przez radio oraz media społecznościowe wzywało pasażerów, żeby nie przyjeżdżać na lotnisko, na którym i tak był chaos.

– Działania aktywistów zagrażają operacjom lotniczym i życiu pasażerów – informował operator portu lotniczego.
Kilkanaście godzin wcześniej podobne problemy miało inne niemieckie lotnisko, Kolonia-Bonn, gdzie aktywiści z tej samej grupy przykleili się do płyty lotniskowej w proteście przeciwko korzystaniu z paliw kopalnych. Wcześniejsze podobne akcje, które miały się odbyć w portach lotniczych w całej Europie zostały udaremnione przez służby i władze portów lotniczych.

Unieruchomienie lotniska we Frankfurcie, które w ciągu doby obsługuje nawet 1400 startów i lądowań, negatywnie wpłynęło na cały europejski ruch lotniczy, w związku z opóźnieniami samolotów lądujących w innych europejskich miastach.
– To dopiero początek blokad – zapowiedziała w Bonn Ronja Kuenkler z ruchu Ostatnie Pokolenie. Francuska policja spodziewa się, że w związku z Igrzyskami Olimpijskimi na celowniku znajdą się teraz francuskie porty lotnicze.