Region. Czechy stawiają na zagranicznych specjalistów

Region. Czechy stawiaja na zagranicznych specjalistow

Od lipca tego roku czeski rząd dostosuje kwoty dla pracowników zagranicznych, kładąc większy nacisk na przyciąganie wykwalifikowanych specjalistów spoza Unii Europejskiej i zacieśniając dostęp dla pracowników o niskich kwalifikacjach. Zgodnie z nowym planem Czechy zamierzają przyjąć 24 specjalistów IT z Indii, 650 wysoko wykwalifikowanych pracowników z Chin i kolejnych 120 z innych krajów azjatyckich.

 

W skrócie:

  • Czeski rząd od lipca 2025 roku dostosowuje kwoty dla pracowników zagranicznych, priorytetowo traktując przyciąganie wysoko wykwalifikowanych specjalistów spoza UE, jednocześnie ograniczając dostęp dla osób o niskich kwalifikacjach.

  • Zgodnie z nowym planem, Czechy zamierzają przyjąć 24 specjalistów IT z Indii, 650 wysoko wykwalifikowanych pracowników z Chin i 120 z innych krajów azjatyckich, jednocześnie znosząc kwotę dla 120 pracowników o niskich kwalifikacjach z Afryki.

  • Mimo pozytywnego przyjęcia przez biznes, zmiany nie rozwiązują problemu niedoboru siły roboczej, a firmy wskazują na potrzebę ułatwień biurokratycznych oraz znaczenie niewykwalifikowanej siły roboczej dla czeskiej gospodarki.

Obecna kwota dla 120 pracowników o niskich kwalifikacjach z Afryki ma zostać zniesiona. Jednak 420 miejsc dla afrykańskich naukowców i ekspertów pozostanie.

Zmiany te są częścią poprawki przygotowanej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, ukierunkowanej na wizy długoterminowe (trwające ponad 90 dni) dla uczestników programów migracji zarobkowej. Programy te mają na celu przyciągnięcie talentów do sektorów takich jak nauka, technologia i zdalna praca cyfrowa.

Reakcja biznesu

Społeczność biznesowa ogólnie przyjęła zmianę pozytywnie. Jednak wielu twierdzi, że nadal nie rozwiązuje ona pogłębiającego się niedoboru siły roboczej w kraju. Około połowa czeskich firm już polega na pracownikach zagranicznych spoza UE, najczęściej Ukraińcach i Filipińczykach.

W Chinach nie ma obecnie oficjalnych kwot na karty pracy w miastach takich jak Pekin i Szanghaj. Jednak popyt rośnie. Liczba wniosków wzrosła z 235 w 2022 r. do ponad 1300 w zeszłym roku. Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych większość tego wzrostu pochodzi od kandydatów o niskich kwalifikacjach, często poszukujących pracy jako personel kuchenny lub kucharze w małych lokalach gastronomicznych obsługujących własne społeczności. Ministerstwo zaproponowało roczny limit 1170 dla Chin, przy czym większość tych miejsc jest przeznaczona dla pracowników wykwalifikowanych.

Firmy ostrzegają, że skupianie się wyłącznie na wysoko wykwalifikowanych migrantach pomija kluczowy punkt: gospodarka opiera się również na niewykwalifikowanej sile roboczej.

Jedną z przeszkód biurokratycznych, z jakimi mierzą się firmy, jest to, że pracownicy zagraniczni muszą przedstawić zaświadczenia o niekaralności z każdego kraju, w którym mieszkali w ciągu ostatnich kilku lat, co według firm jest o wiele bardziej wymagające niż wymagania w krajach sąsiednich.

Długoterminowe trendy demograficzne również dodają pilności debacie. Bez migracji przewiduje się, że populacja Czech zmniejszy się do 7,5 mln do końca stulecia — z nieco ponad 10 mln obecnie.
Obecnie w Czechach mieszka ponad milion cudzoziemców. Są oni niezbędni dla gospodarki. Bez nich na rynku pracy brakowałoby prawie pół miliona pracowników. Jeden na czterech pracowników zagranicznych zajmuje stanowisko niewykwalifikowane, a kolejna ćwierć pracuje w produkcji lub obsłudze maszyn. Inni zajmują kluczowe stanowiska jako technicy, rzemieślnicy i specjaliści.

Kto przyjeżdża do Czech

Sektor opieki zdrowotnej również opiera się w dużej mierze na personelu zagranicznym. Około 6 proc. pracowników służby zdrowia (15 tys. osób) pochodzi z zagranicy, głównie ze Słowacji i Ukrainy. W samym Szpitalu Uniwersyteckim Ogólnym w Pradze 700 członków personelu to obcokrajowcy. Spośród nich 240 pochodzi z krajów spoza UE.

Ukraińcy stanowią największą społeczność zagraniczną w Czechach, liczącą ponad 570 tys. mieszkańców. Następni są Słowacy, których jest około 120 tys. Wśród bardziej odległych krajów przoduje Wietnam z populacją około 70 tys. Inne godne uwagi społeczności to Mongołowie, Filipińczycy, Hindusi, Kazachowie i Chińczycy — każda licząca ponad 10 tys. osób.
Obywatele zagraniczni osiedlają się zazwyczaj w dużych miastach lub w pobliżu dużych centrów przemysłowych. W Pradze co czwarty mieszkaniec jest obcokrajowcem.