Region. Czesi polują na mikroapartamenty. Popyt na nie wzrósł o ponad 50 proc.

Region. Czesi poluja na mikroapartamenty. Popyt na nie wzrosl o ponad 50 proc

Rosnące koszty utrzymania zmieniają gusta czeskich nabywców mieszkań. Poszukując mieszkań, coraz więcej osób rozważa zakup mikroapartamentów – o powierzchni od 16 do 30 metrów kwadratowych. W ostatnim kwartylu popyt gwałtownie wzrósł o 56 proc., według analizy platformy nieruchomości Sreality.cz.

 

W skrócie:

  • Popyt na mikroapartamenty w Czechach wzrósł o 56% ze względu na rosnące koszty utrzymania.

  • Mikromieszkania sprzedają się najszybciej na rynku nieruchomości, ze średnim czasem trwania oferty wynoszącym niecałe dwa miesiące.

  • Rosnące zainteresowanie małymi mieszkaniami napędza dalszy wzrost cen, zwłaszcza w Pradze, gdzie ceny za metr kwadratowy są najwyższe

Popyt na bardziej oszczędne życie pojawia się w obliczu utrzymującego się wzrostu kosztów mieszkaniowych, a czas jest dla wielu kupujących kwestią priorytetową. Według Sreality.cz, średni czas trwania oferty na rynku mikroapartamentów wynosi niecałe dwa miesiące. To o 41 proc. krócej, czyli o ponad miesiąc krócej niż w ubiegłym roku.

To sprawia, że te lokale są najszybciej sprzedającym się rodzajem nieruchomości, ale jednocześnie powoduje dalszy wzrost cen. Cena mieszkania w Czechach jest obecnie o 16 proc. wyższa niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Nowi właściciele domów muszą wydać średnio ponad 81 tys. koron – prawie 3300 euro – za metr kwadratowy.

Hana Kontriš, menedżer ds. nieruchomości w Sreality.cz, wyjaśnia, że ograniczanie zapotrzebowania na powierzchnię w zamian za bardziej atrakcyjną cenę to właśnie trend panujący na dzisiejszym rynku nieruchomości, zwłaszcza w stolicy kraju.

„Mikroapartamenty to ważny temat w Pradze. Nieruchomości w mieście są bardzo drogie, dlatego wiele osób zainteresowanych zakupem mieszkania rozważa najbardziej ekonomiczne opcje, często mieszczące się w bardzo dolnych granicach metrażu” – mówi Kontriš.

Cena metra kwadratowego w Pradze pozostaje najwyższa w kraju i wynosi około 141 tys. koron (ponad 5700 euro) – co stanowi wzrost o 12 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Największy wzrost odnotowano jednak w regionie morawsko-śląskim. Potencjalni nabywcy domów szukają teraz cen o 26 proc. wyższych niż w roku ubiegłym.

Według Kontriša inflacja ta jest w dużej mierze napędzana popytem. Spadające oprocentowanie kredytów hipotecznych zachęca do zakupu nieruchomości, co z kolei pozwala sprzedającym wystawiać je na sprzedaż po wyższych cenach. W rezultacie wynajem mieszkań staje się stosunkowo bardziej przystępny cenowo, mimo że w tym samym okresie roku staje się o 9 proc. droższy. Na przykład w Pradze wynajem mieszkania za 2 tys. koron (ponad 2 tys.) kosztuje najemcę ponad 22 tys. koron, a za 3 tys. koron (ponad 3 tys.) – około 35,5 tys. koron. Kredyt hipoteczny na porównywalne mieszkanie o powierzchni 60 metrów kwadratowych wynosi około 43 tys. koron miesięcznie w okresie na 30 lat.