Prezydent Litwy Gitanas Nauseda ostrzegł, że dodatkowe opodatkowanie banków pogorszy klimat inwestycyjny na Litwie. Niemniej jednak nazwał plany nowego rządu dotyczące wprowadzenia nowego podatku dla tego sektora dyskusyjnymi.
W skrócie:
-
Dodatkowe opodatkowanie banków na Litwie: Nowy rząd Litwy planuje wprowadzenie dodatkowego podatku dla sektora bankowego, co spotyka się z krytyką prezydenta.
-
Obawy o klimat inwestycyjny: Prezydent Litwy ostrzega, że nowy podatek może pogorszyć warunki dla inwestorów zagranicznych, zmniejszając zainteresowanie wejściem na rynek litewski.
-
Nowy podatek jako kontynuacja tymczasowej składki: Proponowany „podatek od stabilności finansowej” może być kontynuacją tymczasowej składki solidarnościowej, która wygasa w tym roku.
„Rozważając jakiekolwiek nowe podatki dla banków, musimy zrozumieć, że wpływa to na pewne warunki inwestycyjne w systemie bankowym” – powiedział prezydent dziennikarzom po spotkaniu z prezydium Sejmu we wtorek. – „Nie możemy wprowadzić nowych podatków od razu i oczekiwać, że banki z Polski, Niemiec i innych krajów chętnie przybędą na Litwę”.
Według Nausedy potencjalni inwestorzy na Litwie są świadomi zagrożeń geopolitycznych, z jakimi boryka się kraj.
Po reformie podatkowej wprowadzonej przez pierwotną koalicję rządzącą na początku tego roku, nowy rząd pod przewodnictwem Ingi Ruginiene obiecuje nie wprowadzać żadnych nowych podatków, z wyjątkiem tych dla banków. Projekt programu rządowego opublikowany we wtorek precyzuje zamiar wprowadzenia „podatku od stabilności finansowej, obliczanego na podstawie zobowiązań” dla banków, ale nie precyzuje, jak nowy podatek mógłby wyglądać.
Ruginiene nie był również w stanie udzielić szczegółowych informacji na temat nowego podatku w programie Forumas nadawcy publicznego LRT w poniedziałek, twierdząc, że jest on inicjowany przez rządzących koalicjantów.
Nauseda powiedział, że nie może komentować konkretnej propozycji podatku od stabilności finansowej, ponieważ pomysł ten nie został mu przedstawiony szczegółowo. Dodał jednak, że w związku z zbliżającym się wygaśnięciem składki solidarnościowej na banki, „można rozważyć jej przedłużenie”.
Wprowadzona tymczasowo kilka lat temu tzw. składka solidarnościowa na banki ma wygasnąć w tym roku. Państwo spodziewa się wygenerować około 590 milionów euro dochodów z tego podatku w latach 2023-2025.
Składka jest pobierana od części dochodu odsetkowego netto przekraczającej średnią z czterech lat o ponad 50 proc.
W czerwcu 2024 r. rządząca wówczas Partia Konserwatywna przedłużyła o kolejny rok obowiązywanie podatku wprowadzonego w 2023 r., przeznaczonego na potrzeby obronności.


















Zostaw komentarz