Więcej, niż jeden na dziesięciu Czechów mieszkających na terenach wiejskich ma problemy z dostępem do podstawowych usług i zajęć, takich jak szkoła, praca czy wizyta u lekarza. Według wyników badania przeprowadzonego przez Instytut 2050, jedna czwarta Czechów twierdzi, że transport stanowi problem – okazjonalnie lub stale – informuje Radio Prague.
W skrócie:
-
Ponad pół miliona Czechów mieszkających na obszarach wiejskich cierpi z powodu wykluczenia transportowego, co utrudnia im dostęp do pracy, szkoły i opieki zdrowotnej.
-
Niskie dochody i brak dostępu do samochodu w małych, odległych wioskach to główne przyczyny problemu, dotykające zwłaszcza rodziny i kobiety opiekujące się dziećmi.
-
Rozwiązania obejmują zwiększenie częstotliwości i koordynacji transportu publicznego oraz rozważenie opcji współdzielenia samochodów, aby poprawić mobilność mieszkańców.
Położona w malowniczej okolicy na północny wschód od Rokycan w regionie pilzneńskim, wieś Vejvanov jest domem dla około 300 mieszkańców. Nela Krocová, która mieszka tam z dalszą rodziną, mówi, że jest zadowolona z życia na wsi, ale dotarcie tam, gdzie musi – dalej od domu – jest dla niej ciągłym problemem. Nawet zanim zepsuł się samochód rodzinny, siedmioosobowa rodzina musiała w dużym stopniu polegać na lokalnym autobusie, który kursuje tylko siedem razy dziennie.
„Mieszkam tutaj z moim partnerem, moimi rodzicami, którymi się opiekuję, moją trójką dzieci i partnerem mojej córki. Musimy dostać się do szkoły, do pracy, do lekarza, na zakupy – jesteśmy dużą rodziną i dużo jemy” – skarą się Czesi w ankietach. W wiosce jest tylko jeden malutki sklepik z artykułami mieszanymi, który sprzedaje tylko podstawowe produkty. Nie ma apteki, szkoły ani lekarza. Jeśli chodzi o pójście na dyskotekę, to też nie ma mowy. Ostatni autobus zatrzymuje się tam o 19:30, po czym nie ma jak wrócić do domu.
Najbardziej narażoną grupą dotkniętą tym, co określa się mianem „wykluczenia transportowego”, są mieszkańcy o niskich dochodach z małych, odległych wiosek liczących mniej niż 5000 mieszkańców. Dotyczy to około 650 000 osób i stanowi około sześciu procent populacji. Prawie wszyscy respondenci z tej grupy zgłaszali regularne problemy z dotarciem tam, gdzie muszą. Większość z nich doświadcza tego problemu niemal stale lub często. Kolejne 16 procent ma z nim do czynienia przynajmniej od czasu do czasu. Większość jest młodsza lub w średnim wieku i zazwyczaj nie jest w stanie pokryć nieoczekiwanego kosztu 10 000 koron lub więcej — więc nawet tani, używany samochód jest nieosiągalny.
„Musimy kupić nowy samochód, ale nikt z nas nie ma dwudziestu tysięcy koron na zbyciu. Moja mama ma cukrzycę, podobnie jak mój tata. Oni potrzebują leków cały czas, moje dzieci również potrzebują rzeczy. Zawsze są inne, ważniejsze wydatki, które muszą mieć priorytet”. – mówią ankietowani.
Nawet transport autobusowy jest obciążeniem dla budżetu rodzinnego, gdy więcej członków rodziny musi z niego korzystać codziennie. Jednak największym problemem nie jest tylko koszt — to brak połączeń i niewygodne rozkłady jazdy. Ta skarga powtarza się w wielu grupach w badaniu Instytutu, obok długich czasów podróży i słabej koordynacji między usługami. Dzieci niekórych z mieszkańców wiosek idą do szkoły godzinę wcześniej, niż powinny, i wracają do domu godzinę później, ponieważ są to jedyne możliwe połączenia.
Ilu więc Czechów żyje w wykluczeniu transportowym? Zgodnie z wynikami badania: pięć procent Czechów zmaga się z nim codziennie. kolejne sześć procent często, a piętnaście procent okazjonalnie. Sugeruje to, że ponad jedna czwarta populacji jest w pewnym stopniu dotknięta ubóstwem transportowym. Zazwyczaj najbardziej narażone są rodziny składające się z trzech lub więcej członków i miesięcznym dochodem netto wynoszącym około 21 tys. koron.
Chociaż można by się spodziewać, że seniorzy zostaną najbardziej dotknięci, zebrane dane mówią co innego. Osoby starsze często korzystają z pomocy młodszych krewnych. Dlatego często to kobiety — opiekujące się dziećmi lub starszymi członkami rodziny — popadają najgłębiej w ubóstwo transportowe. Mogą nie mieć samochodu, mieć trudności z opłaceniem biletów autobusowych lub po prostu uważać fizyczne wymagania związane z podróżowaniem publicznym za zbyt duże.
Według Instytutu 2050, prawie połowa czeskich gospodarstw domowych posiada jeden samochód. Ale ponad jedna czwarta nie ma żadnego. Dla rodzin takich jak Nela rozwiązaniem może być przeprowadzka do dużego miasta, ale ona sama mówi, że nie chce rezygnować ze wszystkich innych korzyści życia na wsi. Dlatego bardziej akceptowalnym rozwiązaniem wydaje się współdzielenie samochodu z sąsiadem w podobnych okolicznościach.


















Zostaw komentarz