Prezydent Litwy Gitanas Nauseda zapewnia, że nie widzi „żadnego dramatu” w niedawnej decyzji należącego do szwedzkiego kapitału SEB Banku o przeniesieniu swojej centrali z Wilna do Tallina w Estonii. Rynek reaguje jednak niepokojem – SEB Bank to największy bank na Litwie, a po przeprowadzeniu fuzji trzech banków działających w krajach bałtyckich będzie największy w regionie.
– Choć moim zdaniem z litewskiego punktu widzenia nie ma dramatu w tej decyzji, mam inne zdanie niż bank na jej temat – mówi reporterom Gitanas Nauseda, prezydent Litwy, ale do niedawna były główny ekonomista SEB Litwa. – Uważam, że obecnie na Litwie środowisko biznesowe jest lepsze, sytuacja makroekonomiczna jest lepsza.
Decyzja SEB o zmianie głównej siedziby w regionie zaskoczyła Litwinów, szczególnie że SEB jest największym bankiem komercyjnym i detalicznym w tym kraju. Jak informują władze skandynawskiego banku, poza zmianą centrali Litwinów nie spotka nic nowego, wszystkie dotychczasowe operacje pozostają na miejscu.
Litwa od dawna ma ambicje stać się regionalnym centrum bankowym dla banków skandynawskich, które będą chciały obsługiwać kraje bałtyckie oraz Polskę, Czechy, Słowację i Węgry. Dzięki rozmowom z zachodnimi bankami o możliwościach inwestycyjnych w tym kraju na Litwie regionalną centralę będzie niedługo otwierał niemiecki Commerzbank.
Więcej o ruchach SEB w krajach bałtyckich:
Fundusze emerytalne SEB stają się kluczowym inwestorem w estońskim funduszu Superangel


















Zostaw komentarz