W portugalskiej Lizbonie rozpoczyna się właśnie strajk pracowników metra. Organizujący protest związkowcy deklarują, że strajk potrwa co najmniej 30 dni. Pierwsze oznaki protestu widoczne były już w czwartek (22.05) wieczorem, przejawiając się opóźnieniami metra w kilku miejscach portugalskiej stolicy.
Strajk, jak zapowiedzieli związkowcy, polega na wstrzymywaniu pracy metra kilka razy w ciągu dnia, aby wymusić na jego władzach poprawę warunków pracy. Głównym postulatem jest zwiększenie liczby załogi, a także skrócenie tygodniowego czasu pracy z 40 do 35 godzin.
Reprezentująca strajkujących Sara Gligo z syndykatu transportowego Fectrans przekonuje, że w sytuacji zlekceważenia postulatów protestujących strajk zostanie wydłużony o kolejne 30 dni. Wyjaśniła, że strajkujący pracownicy metra będą też odstępowali od pracy w godzinach nadliczbowych, a także z okazji specjalnych wydarzeń, takich jak np. zaplanowany na sobotę finał piłkarskiej Ligi Mistrzyń w Lizbonie.
„Metro w Lizbonie ma poważne niedobory pracowników, dlatego strajk na pewno będzie odczuwalny” – mówi Gligo, przypominając, że skutków protestu doświadczą coraz liczniej napływający do portugalskiej stolicy turyści.


















Zostaw komentarz