Tanie linie lotnicze Ryanair wstrzymują wszystkie loty do trzech mniejszych niemieckich lotnisk, a także ograniczają swoją działalność w Hamburgu o ponad połowę. Obwiniają rząd w Berlinie za wysokie podatki i opłaty lotniskowe.
Irlandzkie tanie linie lotnicze Ryanair ogłosiły w czwartek (10.10) duże cięcia swoich usług w Niemczech w przyszłym roku. Linia lotnicza w ogóle nie będzie już latać do Dortmundu, Drezna i Lipska. W Hamburgu liczba lotów latem zostanie zmniejszona o 60 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. A jak już ogłoszono w sierpniu, z Berlina będzie również o 20 proc. mniej lotów.
Firma oszacowała, że te cięcia spowodują 1,8 miliona mniej miejsc dla pasażerów w jej samolotach w 2022 r., 22 mniej tras lotów i ogólny spadek przepustowości o 12 proc. w Niemczech.
Eddie Wilson, prezes Ryanair DAC, głównej i najstarszej linii lotniczej grupy, przypisał tę decyzję kosztom, które jego zdaniem były zbyt wysokie w Niemczech, oraz wsparciu Berlina dla „monopolu wysokich cen”, którym cieszył się narodowy przewoźnik Lufthansa.
– Niemcy odzyskały tylko 82 proc. swojego ruchu lotniczego sprzed Covid-19, co czyni je zdecydowanie najgorszym krajem na europejskim rynku podróży lotniczych — mówi Eddie Wilson. – W wyniku tych wysokich podatków i najwyższych w Europie opłat, a także monopolu wysokich cen Lufthansy, obywatele Niemiec i turyści płacą teraz najwyższe ceny za podróże samolotami na Starym Kontynencie.
Ryanair często krytykuje narodowych przewoźników, takich jak Lufthansa, który, jak zauważył w czwartkowym komunikacie prasowym, „został uratowany kwotą 6 miliardów euro” podczas pandemii przez niemiecki rząd. Ryanair oświadczył, że nie przewiduje zwalniania pracowników, pomimo ograniczonego planu lotów, choć przewiduje bolesne skutki uboczne dla branż związanych z lotniskami takich, jak sektor hotelarski, czy firmy taksówkarskie.
Niemcy przestają być konkurencyjne
Linie lotnicze prowadzą notorycznie twarde negocjacje w sprawie dodatkowych kosztów, takich jak opłaty za przejazdy lotniskowe, starając się utrzymać niskie koszty operacyjne, aby pasowały do cen biletów, dlatego ich samoloty są często trudniejsze do znalezienia na najbardziej ruchliwych europejskich lotniskach, które zwykle pobierają większe opłaty.
Niemiecka federacja linii lotniczych BDF również poskarżyła się, że koszty lotniskowe w kraju należą do najwyższych w Europie. W czwartek przyznała, że ruch Ryanair był zarówno przewidywalny, jak i potencjalnie pierwszy z wielu takich rezygnacji.
– To było wycofanie się z wyprzedzeniem i pokazuje negatywną dynamikę, w jakiej obecnie znajdują się Niemcy jako miejsce podróży lotniczych — mówi Michael Engel, dyrektor BDF.
BDF się więcej rezygnacji, szczególnie dotyczących Hamburga. W tym węźle operator lotniska planuje podnieść swoje opłaty w 2025 roku.


















Zostaw komentarz