Kanadyjskie Toronto nie zapewnia już zachęt finansowych dla Tesli, pojazdów zakupionych jako taksówki lub współdzielone przejazdy z powodu napięć handlowych ze Stanami Zjednoczonymi, poinformowała w poniedziałek (17.03) burmistrz miasta Olivia Chow.
Miasto promuje przechodzenia na pojazdy elektryczne i kupowanie ich jako pojazdów do wynajęcia, oferując kierowcom i właścicielom obniżkę opłat licencyjnych i opłat za odnowienie do końca 2029 r., aby pomóc w obniżeniu emisji. Jednak od 1 marca pojazdy Tesli nie kwalifikują się już do zachęt, powiedziała Chow na konferencji prasowej.
– Pojazdy do wynajęcia, takie jak taksówki, będą musiały znaleźć inny rodzaj samochodu — mówi Chow. – Są inne samochody elektryczne, które mogliby kupić. Jeśli chcesz kupić Teslę, to rób to, ale nie licz na pieniądze podatników, które to dofinansują.
Decyzja została podjęta, aby wziąć na celownik i odpowiedzieć prezesowi Tesli, Elonowi Muskowi, który jest głównym doradcą prezydenta USA Donalda Trumpa. Trump wezwał do aneksji Kanady i nałożył cła na kanadyjskie produkty, co rozgniewało Kanadyjczyków.
Wykluczenie Tesli z kanadyjskich programów wsparcia zakupu będzie kontynuowane do czasu rozwiązania problemów handlowych ze Stanami Zjednoczonymi.


















Zostaw komentarz