Unia Europejska i Korea Południowa sfinalizowały w poniedziałek (10.03) negocjacje ws. umowy o handlu cyfrowym. Zapewni ona m.in. silniejszą ochronę unijnych konsumentów kupujących koreańskie towary w sieci oraz umożliwi firmom wystawianie umów elektronicznych.
Zakończenie rozmów ogłosił w poniedziałek (10.03) w Brukseli Marosz Szefczovicz, komisarz UE ds. handlu, który powiedział, że poniedziałkowe porozumienie uzupełni umowę o wolnym handlu podpisaną pomiędzy obiema stronami jeszcze w 2010 r. „Handel cyfrowy stanowi ok. 25 proc. całego handlu międzynarodowego i rośnie w tempie szybszym niż handel tradycyjny” – informował komisarz w mediach.
Polityk podkreśla, że UE jest światowym liderem zarówno w eksporcie, jak i imporcie usług cyfrowych, których łączna wartość w 2022 r. wyniosła 1,3 bln euro, czyli 54 proc. całkowitego handlu usługami w UE. Komisarz zdradził, że w najbliższych miesiącach Unia Europejska planuje podpisać podobną umowę także z Singapurem.
Nowe porozumienie m.in. zagwarantuje unijnym konsumentom lepszą ochronę – w tym ochronę ich danych – przy dokonywaniu zakupów koreańskich towarów lub usług online. Przepisy ułatwią też funkcjonowanie europejskim przedsiębiorstwom w Korei min. dlatego, że wzmocnią uznawalność umów i podpisów elektronicznych, co umożliwi unijnym firmom obsługę koreańskich klientów bezpośrednio z Europy.
Komisasz Szefczovicz oraz koreański minister ds. handlu Cheong In-kyo podpisali w poniedziałek w Brukseli także zgodę na pogłębienie umowy o wolnym handlu między dwiema stronami oraz ustanowienie specjalnego komitetu ds. nowych kwestii handlowych i gospodarczych. Ma on ułatwić UE i Korei współpracę w kwestiach strategicznych, jak bezpieczeństwo gospodarcze, nadwyżka produkcji czy wzmocnienie odporności łańcuchów dostaw.
Szefczovicz zapowiada, że UE i Korea będą teraz wdrażały kolejne procedury aby doprowadzić do formalnego podpisania i zawarcia umowy. Komisja weźmie na siebie weryfikację prawną dokumentu oraz przetłumaczenie go na wszystkie języki urzędowe Unii przed wysłaniem umowy do Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich, które będą ją musiały formalne zaakceptować.


















Zostaw komentarz