Brokuły, kalafiory i inne warzywa kapustne mogą być tej wiosny towarem deficytowym, ponieważ zdaniem rolników łagodna jesień i zima spowodowały, że zaczęły m.in. za wcześnie wzrastać – informują organizacje rolnicze a za nimi media na Wyspach Brytyjskich. Ewentualne niedobory wydłużą tak zwaną „głodową lukę”, która trwa od kwietnia do początku czerwca, kiedy to bardzo niewiele produktów rolnych uprawianych w Wielkiej Brytanii jest gotowych do spożycia.
Trudno będzie również uzupełnić wszelkie braki produktów warzywnych uprawami sprowadzanymi z kontynentu, ponieważ powodzie w kluczowych regionach upraw uniemożliwiły wielu rolnikom zasadzenie roślin na czas przed wiosennymi zbiorami.
Według Met Office, zmiany klimatyczne oznaczają, że takie problemy będą się powtarzać coraz częściej.
Ulewne deszcze, które mogą niszczyć uprawy, również stają się coraz częstsze w Albionie i całej Europie z powodu zmian klimatycznych. Hannah Croft, specjalistka ds. agronomii w firmie Riverford zajmującej się produkcją ekologicznych skrzynek na warzywa, przyznaje w mediach, że tej wiosny wystąpią „ciężkie okresy, jeśli chodzi o dostawy brokułów”.
– Nasi hiszpańscy dostawcy, którzy uprawiają większość naszych zimowych brokułów, stanęli w obliczu trudności z powodu ulewnych jesiennych deszczy. Spowodowały one problemy z jakością i opóźniły sadzenie wiosennych upraw. Oznacza to przesunięcie harmonogramów zbiorów oraz ewentualne braki późną wiosną – mówi.
Brytyjskie uprawy kalafiora również nie wyglądają najlepiej. – Kalafiory uprawiane w UK były narażone na wyzwania pogodowe, w tym znaczne opady deszczu jesienią, które spowodowały pewne straty we wczesnych uprawach, podczas gdy łagodne temperatury sprawiły, że kalafiory zimowe pojawiły się przed terminem – dodaje Hannah Croft.
Braki roślin kapustnych to duża szansa dla polskich rolników – brytyjska gospodarka jest chłonna i może przejąć nawet całą nadwiślańską produkcję. Trzeba tylko poznać pobrexitowe zasady handlu z Wielką Brytanią.


















Zostaw komentarz