Thomas Schäfer, dyrektor wykonawczy Volkswagen, informuje, że firma musi dostosować się do „nowej rzeczywistości”, nie rezygnuje więc z planów zamknięcia niemieckich fabryk i masowych zwolnień pracowników. W związku z tą deklaracją związek zawodowy IG Metall powrócił więc do planów zorganizowania masowego strajku w Niemczech – nie tylko w fabrykach Volkswagena – który rozpocznie się już w grudniu.
– Musimy zmniejszyć nasze zdolności produkcyjne i dostosować się do nowej rzeczywistości – mówi mediom Schäfer po spotkaniu ze związkami zawodowymi. – W innym wypadku pozycja a nawet istnienie marki mogą zostać zagrożone.
W październiku niemiecki producent samochodów zapowiedział, że firma zamknie w najbliższym czasie trzy fabryki, co spowoduje likwidację tysięcy miejsc pracy. Kierownictwo firmy zapowiedziało – już po rundzie negocjacji ze związkami zawodowymi – że złożona propozycja zmniejszenia siły roboczej oraz wysłania części pracowników na wcześniejsze emerytury nie wystarczy do ratowania finansów spółki.
– Nie ma sensu wyciągnąć restrukturyzacji do 2035 r. – komentuje Thomas Schäfer.
Koncern Volkswagen informuje, że firma stoi w obliczu wyższych kosztów pracy w porównaniu z konkurentami. Zgadza się jednak, że również kierownictwo powinno mieć obniżone wynagrodzenia w związku z wizją masowych zwolnień pracowniczych. Obniżenie wynagrodzenia kadry zarządzającej było jednym z warunków negocjacyjnych podczas spotkania ze związkami zawodowymi.
Na nieustępliwość w związku z planem zamykania fabryk związek zawodowy IG Metall Union odpowiada, powrotem do zapowiedzi masowych strajków w fabrykach Volkswagena, które rozpoczną się już za pięć dni. Mogą się one – zapowiada związek – rozszerzyć również na fabryki innych producentów, a nawet na całą branżę. – Takich strajków kraj nie widział od dekad – przekonują związkowcy.
Niemiecki sektor samochodowy stoi w obliczu kryzysu w związku z malejącym popytem na europejskim rynku i trudną konkurencją ze strony Chin. Spowolnienie wpłynęło również na inne firmy zaangażowane w niemiecki przemysł motoryzacyjny. W piątek (22.11) niemiecki dostawca części samochodowych, Bosch, powiedział, że zwolni 5000 pracowników, większość w Niemczech. Likwidację miejsc pracy zapowiadają również ZF Friedrichshafen, Continental AG i Webasto Group.
Więcej o strajku w Volkswagenie:
Volkswagen rozpoczyna trzecią rundę negocjacji płacowych. Strajk coraz bliżej


















Zostaw komentarz