Nowy dyrektor generalny Intela Lip-Bu Tan rozważał znaczące zmiany w metodach produkcji chipów i strategiach sztucznej inteligencji przed powrotem do firmy we wtorek – informują agencje prasowe. Zmiany – jeżeli nastąpią – będą miały miejsce w ramach szeroko zakrojonej próby ożywienia podupadającego giganta technologicznego.
Nowa projekt zmian obejmuje restrukturyzację podejścia firmy do AI i zwolnienia – być może nawet masowe – personelu w celu rozwiązania tego, co Tan uważa za powolną i rozdętą średnią warstwę zarządzania.
Przebudowa operacji produkcyjnych firmy, która kiedyś produkowała tylko chipy dla Intela, ale została przekształcona w produkcję półprzewodników dla zewnętrznych klientów, takich jak Nvidia, jest jednym z głównych priorytetów Tana, informują źródła. Plany są nadal formułowane i mogą się jeszcze zmienić.
Akcje Intela wzrosły o ponad 8 proc. w południe na Nasdaq. Na spotkaniu w centrali po mianowaniu go na stanowisko dyrektora generalnego w zeszłym tygodniu powiedział pracownikom, że firma będzie musiała podjąć „trudne decyzje”. Eksperci branży półprzewodników uważają, że dużym problemem pod rządami byłego CEO Intela, Pata Gelsingera, który opuścił firmę w grudniu, było to, że był „zbyt miły”.
– Nie chciał zwalniać grupy średniego szczebla zarządzania w sposób, w jaki powinien był — mówią,
Tan, 65 lat, były CEO firmy Cadence zajmującej się oprogramowaniem do projektowania układów scalonych i inwestor technologiczny, był członkiem zarządu Intela do czasu rezygnacji w sierpniu ubiegłego roku. Powracając jako CEO, Tan ma przejąć amerykańską ikonę po dekadzie złych decyzji trzech CEO, w których nie udało się zbudować układów scalonych do smartfonów i przegapić rosnącego popytu na procesory AI, co pozwoliło konkurentom Arm Holdings i Nvidia zdominować rynki.
Więcej o nominacji Tan’a:
Intel mianuje weterana branży chipów Lip-Bu Tana na stanowisko dyrektora generalnego



























Zostaw komentarz