Kiedy równo rok temu branża zarządzania aktywami z niecierpliwością wyczekiwała, czy długo oczekiwany debiut amerykańskich funduszy giełdowych bitcoin spot spełni oczekiwania, że w pierwszym roku przyciągną nawet 30 miliardów dolarów, nikt nie spodziewał się, że rok później emitenci tych ETF-ów będą otwierać szampana.
Ta pierwsza fala bitcoinowych ETF-ów przyciągnęła aż 65 mld dolarów w 2024 r., co pomogło wywindować cenę bitcoina z 43 tys. do obecnej, ponad 100 tys. dolarów. Największy z tych nowych produktów, BlackRock iShares Bitcoin Trust stał się najbardziej udanym debiutem w 35-letniej historii branży ETF.
Niedługo po tym, jak te produkty będą obchodzić swoją pierwszą rocznicę 10 stycznia, prezydent-elekt Donald Trump — który obiecał zrewolucjonizować podejście amerykańskiej gospodarki do kryptowalut — zostanie zaprzysiężony po raz drugi, co zapoczątkuje nową złotą erę klasy aktywów cyfrowych, którą fani kryptowalut uważają za nową. Już dzisiaj wnioski o nowe, często nowatorskie produkty kryptowalutowe piętrzą się w skrzynkach odbiorczych regulatorów.
Powołany przez Joe Bidena Gary Gensler, sceptyczny wobec kryptowalut przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, został zmuszony do zatwierdzenia pierwszych spotowych ETF-ów bitcoinowych — i podobnych produktów ethereum — po przegranej w sądzie, nadal ostrzegał, że kryptowaluty są bardzo zmienne i nękane oszustwami i manipulacjami. Paul Atkins, nominowany przez Trumpa na następcę Genslera, jest powszechnie postrzegany jako zwolennik aktywów cyfrowych.
Pod koniec listopada firmy, takie jak VanEck, 21Shares i Canary Capital, wykorzystały te oczekiwania dotyczące coraz bardziej przyjaznego kryptowalutom tonu w Waszyngtonie, składając co najmniej 16 wniosków o uruchomienie produktów giełdowych śledzących indeksy kryptowalutowe lub tokeny, takie jak Solana i XRP Ripple’a, zgodnie z dokumentami SEC i źródłami branżowymi.
Dążenie do uruchomienia kolejnej fali produktów kryptowalutowych rozpoczęło się na dobre na kilka tygodni przed wyborami, a w branży spodziewano się lżejszego podejścia regulacyjnego, niezależnie od tego, czy wygra Trump, czy jego rywalka, wiceprezydent Kamala Harris.
Wielu emitentów, w tym Calamos Investments, Innovator ETFs i First Trust, złożyło wnioski o nowe fundusze, które wykorzystywałyby niedawno uruchomione opcje bitcoin ETF, aby chronić inwestorów przed stratami na samym bitcoinie. Pierwsze z tych produktów mają zadebiutować 22 stycznia, zapowiadają giełdy.
Opcje na krypto coraz popularniejsze
Pod koniec ubiegłego roku SEC zatwierdziła opcje na niektóre bitcoin ETF, w tym iShares Bitcoin Trust firmy BlackRock, i dała CBOE Global Markets zielone światło na uruchomienie opcji powiązanych z indeksem Cboe Bitcoin U.S. ETF – torując drogę dla tej partii nowych ETF.
Federico Brokate, szef amerykańskiego działu biznesowego w firmie zarządzającej aktywami cyfrowymi 21Shares, która wprowadziła amerykańskie fundusze ETF oparte na bitcoinie i ethereum, oprócz szerszej gamy ofert w Europie, przewidział, że inne nowe produkty mogą obejmować fundusze notowane na giełdzie powiązane z koszykami kryptowalut lub śledzące mieszankę aktywów alternatywnych, takich jak bitcoin i złoto.
Chociaż fundusze ETF oparte na bitcoinie osiągnęły lepsze wyniki, fundusze ETF uruchomione w lipcu, powiązane z drugim co do wielkości tokenem na świecie, etherem, przyciągnęły stosunkowo skromne napływy w wysokości 12,8 mld dolarów, według paryskiej firmy TrackInsight. Podczas gdy cena bitcoina wzrosła ponad dwukrotnie w 2024 r., ether pozostał w tyle, zyskując 53 proc.
Ponieważ mniej popularne kryptowaluty są jeszcze w powijakach, czynniki, które napędzają zwroty i zmienność, nie zawsze są jasne. Podczas gdy handel kontraktami terminowymi na bitcoina i ethereum oraz opartymi na nich ETF-ami istnieje od kilku lat w USA, jak dotąd są to jedyne kryptowaluty, dla których istnieje rynek kontraktów terminowych.
Pozostaje również pytanie, jak szybko Atkins przyjmie najbardziej nowatorski z proponowanych produktów, biorąc pod uwagę nie tylko potencjalne ryzyko, ale także ciągłą debatę na temat tego, czy te tokeny są papierami wartościowymi, które podlegają nadzorowi SEC. Mimo to, niepewność regulacyjna nie osłabia entuzjazmu branży zarządzania aktywami kryptograficznymi.


















Zostaw komentarz