Epidemia kradzieży sklepowych w Londynie. Straty szacuje się na 15 mln funtów

Epidemia kradziezy sklepowych w Londynie. Straty szacuje sie na 15 mln funtow

Krajowe dane pokazują, że kradzieże sklepowe wzrosły o 30 proc. od czasu pandemii i kryzysu kosztów utrzymania. Sklepy w Londynie tracą rekordową kwotę 15 mln funtów z tego powodu – informują brytyjskie media. W ubiegłym roku w brytyjskiej stolicy odnotowano ponad 67 tys. kradzieży sklepowych, co czyni ten rok najgorszym pod tym względem w historii Londynu. Dane za bieżący rok zostaną opublikowane w I kwartale 2025.

Do października 2024 r. odnotowano już ponad 62,7 tys. przestępstwa, co oznacza, że ​​rekord zostanie ponownie pobity do końca roku. Wzrost ten pokrywa się z krajowymi danymi dotyczącymi kradzieży sklepowych, które pokazują, że wzrosły one o 30 proc. od czasu pandemii i kryzysu kosztów utrzymania.
– Kradzieże sklepowe w Londynie i w całej Wielkiej Brytanii to narastający kryzys, który dotyka zarówno małych sprzedawców detalicznych, pracowników sklepów, jak i uczciwych klientów. Po ponad 67 tys. wykroczeń odnotowanych w Londynie w zeszłym roku — najgorszym w historii — rok 2024 ma przekroczyć ten alarmujący trend – mówi Unmesh Desai, rzecznik Zgromadzenia Londyńskiego, zajmujący się sprawami policji i przestępczości.

Obecnie mniej niż pięć procent złodziei sklepowych zostaje aresztowanych, w porównaniu z 20 procentami dekadę temu. Kradzieże o niskiej wartości zostały „zdekryminalizowane” przez poprzedni, konserwatywny rząd, głównie ze względu na zmianę prawa. Maksymalny wyrok dla osób kradnących przedmioty warte mniej niż 200 funtów to sześć miesięcy aresztu.

– Zasoby policyjne są rozciągnięte do granic możliwości, zajmując się zaledwie 24 proc. sprawami w porównaniu do 55 proc. w 2015 r., podczas gdy kradzieże sklepowe w Londynie wzrosły o 20 proc. Po 14 latach zaniedbań i oszczędności, zmiana kursu jest niezbędna – deklaruje Unmesh Desai.