Rosyjska i białoruska sieci energetyczne będą odcięte od europejskiej sieci przesyłowej. Ostatnie ogniwa spinające obie sieci będą do końca roku wyłączane w krajach bałtyckich, bo w lutym kończy się umowa Rosji i Białorusi z Litwą, Łotwą i Estonią. Dla europejskiej energetyki oznacza to większą stabilność i możliwość korzystania z pełnej mocy litewskiej elektrowni atomowej w Ignalinie. Dla państw bałtyckich jeszcze większe możliwości pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych.
W czwartek 18 lipca bałtyccy operatorzy systemów przesyłowych Elering, AST i Litgrid, wysłali do swoich partnerów z Mińska i Moskwy wspólne zawiadomienie o pełnym odłączeniu od kontrolowanego przez Rosję systemu elektroenergetycznego w lutym 2025 r. Właśnie wtedy kończy się umowa między operatorami z Unii Europejskiej oraz Rosją w sprawie łączenia obu sieci. Jednocześnie Bałtowie dołączą w pełni do obszaru synchronicznego Europy Kontynentalnej stając się pełnym elementem nie tylko unijnej, ale całej europejskiej energetyki.
Rosja i EU pomimo trwającej od ponad dwóch lat wojny na Ukrainie i sankcji nałożonych przez Brukselę na Moskwę i Mińsk miały połączone systemy energetyczne, co umożliwiało sprzedaż energii w obie strony i gwarantowało bezpieczeństwo energetyczne sieci rosyjskich, ale również europejskich. Już na początku lutego przyszłego roku bałtyccy operatorzy systemów przesyłowych odłączą estońskie, łotewskie i litewskie systemy elektroenergetyczne od IPS/UPS i rozpoczną wspólny test pracy w izolacji.
Jeżeli test wypadnie pozytywnie dzień później sieć europejska zyska nowe źródła pozyskiwania prądu i jednocześnie nowych klientów. Jednak eksperci ds. energetyki zapewniają, że europejskie i bałtyckie systemy – w części już połączone – są gotowe do przyłączenia i awaryjnej synchronizacji w każdej chwili, jeżeli zaszłaby taka potrzeba.
– W Estonii w ciągu ostatnich pięciu lat ukończono większość obiektów sieci elektroenergetycznej, które zapewniają stabilność i niezawodność systemu elektroenergetycznego, w tym trzy kondensatory synchroniczne. Ostatnią z głównych inwestycji jest przebudowa linii wysokiego napięcia Viru-Tsirguliina, która jest ukończona w 90 procentach i będzie w pełni gotowa do pracy zimą – mówi Kalle Kilka, prezesa estońskiej sieci przesyłowej Elering.
Podobnie jak w Estonii, prace nad pomyślną synchronizacją od grubo ponad roku trwały również na Łotwie i Litwie. Oprócz prac budowlanych, zostaną zaktualizowane systemy elektryczne i informatyczne oraz systemy sterowania istniejących transgranicznych połączeń prądu stałego.
Do tej pory Litwa, Łotwa i Estonia działały w systemie IPS/UPS, w którym częstotliwość energii elektrycznej jest centralnie kontrolowana przez Rosję. Synchronizacja z obszarem Europy Kontynentalnej umożliwi niezależną, stabilną i niezawodną kontrolę częstotliwości sieci elektroenergetycznych państw bałtyckich i zwiększy bezpieczeństwo energetyczne w regionie – również Polski, czy Krajów Skandynawskich.
Jak zapewniają szefowie sieci przesyłowych, synchronizacja umożliwi lepszą łączność między systemami przesyłowymi UE i integrację rynku, umożliwiając systemom elektroenergetycznym państw bałtyckich „działanie zgodnie ze wspólnymi i przejrzystymi przepisami europejskimi z korzyścią dla wszystkich konsumentów”. Ale przepięcie się Bałtów do europejskiej sieci przesyłowej będzie również wspierać rozwój energii odnawialnej w państwach bałtyckich i Polsce, ponieważ nowo zainstalowane linie energetyczne, podstacje i kondensatory synchroniczne zwiększą zdolność sieci przesyłowych do wspierania większego udziału źródeł odnawialnych w ogólnej produkcji energii elektrycznej. Synchronizacja jest wspierana przez UE łącznym finansowaniem CEF Energy w wysokości około 1,2 mld euro, co ma zapewnić do 75 proc. kosztów projektu.
Pierwszym krajem byłego Bloku Wschodniego, który w pełni odpiął się od rosyjskiej sieci elektroenergetycznej była Polska, później Słowacja, Czechy, Rumunia i niewielka Mołdawia. Ukraina również nie korzysta już z prądu produkowanego przez Rosję i dostosowuje swoje sieci do wymogów europejskich.


















Zostaw komentarz