Nowa kampania Brno Transport Company, promująca korzystanie z transportu publicznego jako podstawy codziennej mobilności, poszła na całość. Podoba się przyjezdnym, ale protestują przeciwko niej mieszkańcy. Dlaczego? Jej hasła „Miejsce, w którym możesz się zrelaksować” lub „Jesteśmy Twoją agencją randkową!” wzbudziły zdumienie kończące się na ostrej krytyce, ale także na żartach z firmy samorządowej. Kosztowała niemało, ale dzisiaj w całych Czechach i na Słowacji nie mówi się tyle o żadnym innym transporcie miejskim.
Ile trzeba zapłacić, żebyś zostawił samochód w domu i korzystał z transportu publicznego? Brno postawiło na ciężki kaliber, aby przekonać mieszkańców miasta, że wskakiwanie rano do autobusu lub tramwaju ma wiele zalet. „Jesteśmy czymś więcej niż transportem publicznym!” to główne motto kampanii, na którą Brno City Transport zamówiło trzy i pół tysiąca ulotek i billboardów.
Pierwsza faza nowej kampanii składa się z siedemnastu różnych wizualizacji przedstawiających pasażerów tramwajów i autobusów wykonujących różne czynności – rozmawiających z innymi, uczących się, robiących na drutach, a nawet uprawiających jogę. Ulotki są zawsze opatrzone stosownym podpisem, takim jak „Jesteśmy najlepszym miejscem do plotek!”, „Jesteśmy miejscem do relaksu!” lub „Jesteśmy Twoją agencją matrymonialną!”.
Ten ostatni slogan zawiera zdjęcie atrakcyjnej młodej kobiety trzymającej się poręczy i patrzącej przed siebie, podczas gdy młody mężczyzna stoi tuż za nią i patrzy na nią z nieukrywanym podziwem. Obraz wywołał oburzenie, a krytycy ostro skrytykowali firmę za zachęcanie do molestowania seksualnego w pojazdach transportu publicznego zamiast walki z nim. Wielu zauważyło, że takie podejście jest sprzeczne z kampanią w transporcie publicznym w Pradze, która uważa nawet „gapienie się” na inną osobę zbyt długo za molestowanie. Przedsiębiorstwo Transportowe w Brnie przyznało, że otrzymało „bardzo mieszane opinie” na temat swojej kampanii i obiecało, że obraźliwy plakat zostanie natychmiast wycofany i zastąpiony czymś bardziej odpowiednim.
– Na podstawie opinii na temat naszej nowej kampanii podjęliśmy działania odzwierciedlające reakcje niektórych członków społeczeństwa — mówi Hana Tomaštíková, rzeczniczka firmy. – Plakat, który wskazuje, że można poznać się w transporcie publicznym, okazał się problematyczny dla niektórych osób. Nie traktujemy tych poglądów lekko.
Według firmy kampania miała jedynie pokazać, że czas spędzony w transporcie publicznym można dobrze wykorzystać „na odpoczynek, relaks, pracę fizyczną, czytanie, naukę i podobne zajęcia”.
Dyrektor generalny firmy Miloš Havránek podkreślił, że nie miał zamiaru nikogo urazić, mówiąc, że aby przyciągnąć uwagę ludzi, firma zdecydowała się na „nieznaczną przesadę, dowcipne podpisy i prostotę”.
Pozostałe 16 plakatów jest uważane przez firmę za w pełni uporządkowane i pozostaną takie, jakie są. Jednak nawet niektóre z nich wywołały krytykę, na przykład podpis „jesteśmy twoją siłownią”, który może zachęcać nastolatków do niewłaściwego zachowania, na przykład huśtania się na poręczach nad głową.
Tylko jeden z podpisów użytych w kampanii okazał się bardzo skuteczny i stał się obiektem wielu żartów. Twierdzenie „Miejsce, w którym nigdy nie jesteś sam” postrzegane jest jako… dowcipny opis przepełnionego transportu publicznego w Brnie.



























Zostaw komentarz