Rzecznik TSUE za utrzymaniem grzywny 4,1 mld euro dla Google

Rzecznik TSUE za utrzymaniem grzywny 41 mld euro dla Google

Juliane Kokott, rzecznika generalna TSUE zaproponowała w czwartek (19.06) oddalenie odwołania wniesionego przez Google w sprawie dotyczącej systemu Android. Jej zdaniem należy utrzymać w mocy orzeczenie Sądu UE i nałożoną na spółkę grzywnę 4,125 mld euro za nadużywanie dominującej pozycji na rynku.

 

W skrócie:

  • Rzeczniczka generalna TSUE Juliane Kokott zarekomendowała odrzucenie odwołania Google, opowiadając się za utrzymaniem grzywny w wysokości 4,1 mld euro za nadużywanie dominującej pozycji Androida.

  • Sprawa dotyczy decyzji Komisji Europejskiej z 2018 roku, w której stwierdzono, że Google narzucało producentom urządzeń antykonkurencyjne warunki, wymagając preinstalacji wyszukiwarki i przeglądarki Chrome w zamian za dostęp do Play Store.

  • Choć opinia rzecznika generalnego nie jest wiążąca, często jest uwzględniana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a ostateczny wyrok w sprawie Google spodziewany jest w najbliższych miesiącach.

Sprawa dotyczy decyzji Komisji Europejskiej z 2018 r., w której stwierdzono, że Google narzucał producentom urządzeń i operatorom sieci mobilnych antykonkurencyjne warunki licencyjne dotyczące korzystania z systemu Android i sklepu Play Store. Chodziło m.in. o obowiązkową preinstalację wyszukiwarki Google Search i przeglądarki Chrome jako warunek dostępu do sklepu z aplikacjami.

Komisja uznała to za sprzeczne z prawem UE i nałożyła na spółkę grzywnę w wysokości 4,343 mld euro. Sąd UE w 2022 r. częściowo uchylił decyzję Komisji i obniżył grzywnę do 4,125 mld euro. Google odwołał się również od tej decyzji.

W wydanej w czwartek (19.06) opinii Kokott uznała, że Sąd UE prawidłowo ocenił zarzuty i dowody, a argumenty prawne amerykańskiego koncernu nie podważają ustaleń. Podkreśliła, że preinstalowanie aplikacji Google miało realny wpływ na decyzje użytkowników i utrudniało konkurencji wejście na rynek.

Opinia rzecznika generalnego nie jest wiążąca, ale w wielu przypadkach Trybunał za nią podąża. Wyrok w sprawie Google spodziewany jest w nadchodzących miesiącach.